O projektach, które umarły

2007-11-01 17:18

Uczcimy dzisiaj chwilą ciszy pamięć naszych rozpoczętych projektów, które nigdy nie doczekały się ukończenia. Sporo ich było, prawda?… Potrzeba by naprawdę dłuższej chwili żałoby, żeby wspomnieć wszystkie. Tak się bowiem nieprzyjemnie składa, że wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje, że prawdziwe jest stwierdzenie, iż:

O ile w grę nie wchodzą silne czynniki zewnętrzne, każdy rozpoczęty projekt ma bardzo duże szanse na to, by nigdy nie doczekać się realizacji.

Takim silnym czynnikiem nie jest jednak presja wynikająca z pracy w zespole. Jest to czynnik jak najbardziej wewnętrzny, a projekty grupowe mają chyba takie same szanse popadania w stagnację i wreszcie w kompletny zastój. Zapewne jedynie sankcje natury edukacyjnej (gdy chodzi np. o tak zwane projekty ‘na zaliczenie’) czy finansowej (kiedy mówimy o komercyjnym wytwarzaniu oprogramowania) są w większości przypadków wystarczającą “zachętą”. A pewnie i nie zawsze…

Zaś w przypadku projektów totalnie amatorskich i całkowicie dobrowolnych powyższe przygnębiające prawo ma, jak sądzę, wielkie prawdopodobieństwo okazać się trafne. Prawie zawsze znajdzie się jakiś powód – czasem istotny, a czasem zupełnie błahy, a często nawet trudny do określenia – żeby wszystko stanęło i przestało się rozwijać. A im dłuższa jest przerwa, tym trudniej kontynuować potem przerwaną pracę. I wreszcie przekraczamy ten punkt krytyczny, czasową granicę, po przejściu której do danego projektu po prostu się nie wraca.

Okropnie to pesymistyczne, więc może teraz spróbujmy się choć trochę pocieszyć. Otóż nawet jeśli większość naszych przedsięwzięć koderskich nie doczekała się przybrania ostatecznego kształtu, to przecież czas włożony w ich rozwój nie był do końca stracony. Prawdopodobnie tylko w taki sposób można poszerzać swoje umiejętności i zyskiwać niezbędną wiedzę – nie tylko o tym, że kończenie projektów jest bardzo, bardzo trudne :)
A ponadto te niedokończone pomysły nie są przecież zakopywane pod ziemią – chyba że znikają w płomieniach formatowanych dysków czy zostają pożarte przez komputerowe robaki. Rozsądni programiści robią jednak kopie zapasowe i pieczołowicie gromadzą takie “odpady”. A nuż bowiem coś się jeszcze przyda? Jakiś fragment, ciekawe rozwiązanie czy nawet kilka linijek, które kiedyś wyprodukowaliśmy i które akurat teraz są nam potrzebne. To prawda, że po dłuższym czasie możemy być już w zupełnie innym miejscu, pisać w zupełnie innym języku programowania i korzystać z całkowicie innych bibliotek czy innych narzędzi. W kodowaniu pewne rzeczy są jednak uniwersalne i czasem pogrzebanie w zarzuconych projektach może okazać się pożyteczne.

Kto wie, może dzięki takiemu recyklingowi uda się powstrzymać wzrost tej góry śmieci…

Be Sociable, Share!
Be Sociable, Share!
Tags:
Author: Xion, posted under Programming, Thoughts »


4 comments for post “O projektach, które umarły”.
  1. Rob:
    November 1st, 2007 o 18:12

    W pełni się z tobą zgadzam ;]

  2. RedHot:
    November 1st, 2007 o 19:49

    Nie widzę powodu do rozpaczań , doświadczenia nam Format C: czy robak komputerowy nie zabiorą. ? Dodatkowo wydaje mi się nieetyczne wspominanie projektów , które są tylko tworami naszych umysłów w dzień poświęcony naszym bliskim , których już nie ma.

  3. io:
    November 2nd, 2007 o 21:43

    Choroba… ostatnio pisałeś coś o tych sprawdzianach “czy jesteś człowiekiem?”… wiem, że dodawanie nie jest trudne i z takim zadaniem, jak poniżej, sobie poradzę, ale napisałem komentarz tutaj i kliknąłem “submit” niezauważywszy tego co jest kapkę niżej i cały komentarz mi wcięło!

    Więc spróbuję jeszcze raz:
    Nie widzę powodu mieszania w to wszystko etyki – radzę najpierw się przyjrzeć swojemu życiu. To co Xion napisał, może co najwyżej obrazić czyjeś uczucia religijne, a za to podobno do dwóch lat można dostać ;). Poza tym 1. listopada to Wszystkich Świętych, a zmarłych wspomina się 2. listopada w “zaduszki”. A myśl podobno świętna rzecz, więc czemu by nie wspomnieć tego co ona w minionych latach spłodziła? ;)

    pozdrawiam

  4. Xion:
    November 2nd, 2007 o 22:30

    Faktycznie na tej CAPTCHA’y przejechało się już kilka osób, a ponieważ comment-spam mi nie doskwiera, więc pomyślałem, że mogę się jej pozbyć :)

    A co do tych dziwnych zarzutów… Spojrzenie wstecz jest zawsze pożyteczne, bo każda przyszłość zawsze opiera się na przeszłości. A nieudane (i udane) projekty są świadectwem drogi, jaką przebyliśmy jako rozwijający się koderzy i dokumentują – bądź co bądź – kawałek życia. Nie widzę więc powodu, abyśmy nie mogli ich powspominać.

Comments are disabled.
 


© 2022 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.