Wesołe jest życie admina

2008-12-23 21:01

Dwa komputery i jedno łącze internetowe to pewien kłopot, jeśli chcemy mieć dostęp do sieci na wszystkich maszynach jednocześnie. Istnieje oczywiście możliwość mostkowania (nazywanego w Windows udostępnianiem połączenia), ale wada tego rozwiązania jest znaczna: maszyny stają się od siebie zależne i jedna nie będzie miała dostępu do sieci bez drugiej. Na dłuższą metę jest to raczej niewygodne.
Aż dziwne, że dojście do tego wniosku zajęło mi ładnych parę miesięcy ;) W każdym razie nadarzyła się dobra okazja, by sytuację tę zmienić, więc parę dni temu zaopatrzyłem się w proste urządzenie sieciowe zwane potocznie routerem (chociaż faktycznie chodzi o switch routujący).

Przy tej okazji zauważyłem kilka dość zaskakujących dla mnie faktów. Ogólnie wygląda bowiem na to, że tworzenie domowych sieci stało się już tak bardzo powszechne, że urządzenia takie jak to nabyte przeze mnie są obecnie bardzo tanie. Za nieco ponad sto złotych można już mieć pudełko z powodzeniem radzące sobie ze sterowaniem ruchem w niewielkiej sieci, niekoniecznie przewodowej.
Druga niespodzianka związana była z tym, co było dołączone do urządzenia. Bo co niby może znajdować się na płycie CD, którą to – jak każe instrukcja – należy odczytać jeszcze przed podłączeniem routera? Raczej wątpliwe, by były to sterowniki :) Zagadka wyjaśniła się po zalogowaniu do panelu administracyjnego routera: otóż jest to sprytny programik, który odczytuje ustawienia komputera podłączonego bezpośrednio do Internetu, by potem skopiować je na router. Tym sposobem powinniśmy być w stanie skonfigurować urządzenie nawet wtedy, gdy ‘przeglądarka’ i ‘Internet’ to dla nas jedno i to samo… cóż, przynajmniej w teorii ;)

Oczywiście nie sprawdzałem tego w praktyce, bo zdecydowanie wolę tradycyjną metodę konfiguracji. To znacznie fajniejsze – podobnie zresztą jak dalsze grzebanie w ustawieniach routera i obserwowanie, jak to pakiety zdążają we właściwych sobie kierunkach :D

Tags: , ,
Author: Xion, posted under Internet, Life »


7 comments for post “Wesołe jest życie admina”.
  1. lukaszw:
    December 24th, 2008 o 17:56

    Wesołych Świąt!

  2. TeMPOraL:
    December 25th, 2008 o 12:46

    Zostaje jeszcze kwestia regulaminu naszego providera, bo z tego co wiem to nie każdy życzy sobie, żeby Internet był udostępniany innym maszynom bez ich wiedzy. Tak miałem np. w przypadku Aster, gdzie życzyli sobie dodatkowego 10PLN do abonamentu za podłączenie drugiej maszyny (ale przynajmniej porozciągali ładnie kable po mieszkaniu;) ). Trzeba mieć to na uwadze :).

  3. Xion:
    December 25th, 2008 o 13:42

    Sam mam Internet od Aster i nie mam z tym żadnych problemów. Pytałem zresztą o to przy instalacji modemu. Rzeczone 10PLN jest konieczne wtedy, gdy podłączasz drugi komputer bezpośrednio – tak, że oba są widoczne na zewnątrz i oba mają osobne IP. W przypadku gdy podłączasz router z NAT-em, to on jest tym jedynym ‘komputerem’ podłączonym w danej chwili do sieci, więc korzystasz tylko z jednego adresu IP i żadnych dopłat czynić nie musisz.

  4. Asmodeusz:
    December 26th, 2008 o 1:35

    Tak, przedtem rootkity, teraz rooter ;) Jakbyś się jeszcze konkretami (producent, model, zewnętrzny IP, hasło admina ;) ) pochwalił, byłoby dobrze.

    Co do regulaminów tego typu: TP zabrania udostępniania łącza poza lokalem, a jednocześnie nie zabrania korzystania z Sieci np. na tarasie (formalnie poza lokalem ;) ) – poza tym kto by się akurat tak bzdurnym ograniczeniem przejmował? Szczególnie, że ostatnimi czasy z netu przez wifi korzystają nie tylko PC, ale też komórki.

  5. TeMPOraL:
    December 26th, 2008 o 10:57

    Asm, Ty żyjesz? ;))

    Xion: mnie jak podłączali (z dopłatą) drugiego CPU to przypięli dwa komputery do jednego modemu i przeojejowali to tak, że oba miały ten sam IP. W ogóle to oni mieli mnie przez jakiś czas dwa razy wpisanego w DNS i w pingach na przemian było temporal.net.autocom.pl i sdfserwer[cośtamcośtam].net.autocom.pl ;))

  6. moriturius:
    January 15th, 2009 o 6:28

    @TeMPOraL: “Asm, Ty, żyjesz?”

    Noo, w internecie to ludzie tak mają, że znikają na jakiś czas a potem nagle znów odżywają. Szkoda że w świecie rzeczywistym jak już ktoś zniknie na dłużej to rzadko się odnajduje ;)

  7. moriturius:
    January 15th, 2009 o 6:32

    Łaa, tak się zająłem pisaniem o zniknięciach i powrotach, że zapomniałem okomentować posta ^^

    Ja na szczęście, żyjąc sobie w domu rodzinnym jeszcze, szybko przekonałem tatę aby wyłożył trochę złotówek na router z obsługą WiFi i teraz nikt nie żałuje.

    No… może mama, która musi czasem wywalać mnie i tatę z laptopami z kuchni bo chce postawić na stole obiad…

Comments are disabled.
 


© 2017 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.