Posts tagged ‘text editors’

Mniejszy edytor

2008-10-14 21:54

Do programowania używamy głównie pełnowymiarowych IDE. W repertuarze narzędzi koderskich dobrze jest jednak mieć także edytor plików tekstowych bez całej tej projektowo-kompilacyjnej otoczki. Przydaje się on w wielu różnych sytuacjach, począwszy chociażby od typowego przypadku, gdy chcemy podejrzeć zawartość jakiegoś pliku z kodem bez odpalania całego “ciężkiego” środowiska. Poza tym wcale nie tak rzadko zdarza się, że musimy skrobnąć coś w języku, którego niekoniecznie używamy intensywnie na co dzień (jak choćby którymś z języków skryptowych).

Minimum, jakie taki programistyczny edytor powinien spełniać, to oczywiście podświetlanie składni. Wypadałoby też, by zawierał on większość funkcjonalności, jaką w zakresie manipulowania kodem oferuje IDE, np. wyszukiwanie w oparciu o wyrażenia regularne czy wyświetlanie numerowania linii i białych znaków. Dobrze by też było, gdyby umożliwiał o edycję kilku plików naraz. Prawdopodobnie najważniejsze jest jednak to, aby takie edytor był lekki: uruchamiał się jak najszybciej i tak też działał, nie zajmując przy tym wielu zasobów systemowych.
Pewnie każdy ma swój ulubiony program tego rodzaju, ale mimo to nie omieszkam polecić aplikacji, którą sam używam w charakterze “mniejszego edytora”: Programmer’s Notepad. Umie ona wszystko to, o czym wspomniałem wyżej, i jeszcze wiele więcej. Wśród poważniejszych braków, jakie mogę jej zarzucić, przypominam sobie jedynie brak wbudowanych narzędzi do konwersji między różnymi 8-bitowymi standardami kodowania znaków (z przeróżnymi UTF-ami itp. nie ma bowiem problemu). Ponieważ jednak możliwe jest dodawanie też własnych narzędzi uruchamianych z wiersza poleceń, w razie potrzeby można sobie odpowiednią funkcjonalność dodać samodzielnie :)

Tags:
Author: Xion, posted under Applications, Programming » 13 comments

Eksperyment vim

2007-09-19 15:01

Ci, którzy oprócz (albo zamiast) popularnych Okienek pracują w innych systemach operacyjnych, zapewne znają pewien edytor tekstu o nazwie vim. To jeden z tych kultowych programów ery początków Uniksa, które nadal mają swoich zagorzałych zwolenników. Wśród dzisiejszych programistów nie jest on może bardzo popularny, ale przez to jego używanie czasami wydaje się być jakimś wyższym stopniem wtajemniczenia. Sam aczkolwiek znam kilku koderów, którzy się nim posługują. Parę tygodni temu postanowiłem więc sprawdzić, co w trawie piszczy i zobaczyć, czy w praktyce legendarny interfejs vima faktycznie sprawuje się tak dobrze.

Dla mniej zorientowanych wyjaśniam, że vim (podobnie jak jego poprzednik vi) to edytor tekstu oryginalnie przeznaczony do pracy w konsoli. Jego interfejs jest tak naprawdę wybitnie ascetyczny, bo oprócz treści dokumentu składa się na niego tylko jednolinijkowy wiersz statusu i poleceń, umieszczony na dole.
Cechą charakterystyczną tego edytora jest między innymi to, że wszystkie polecenia można w nim wykonać przy pomocy alfanumerycznej części klawiatury. Nawet poruszanie się po tekście jest możliwe nie tylko strzałkami, ale też klawiszami H, J, K i L! Tak działają one aczkolwiek tylko w tzw. trybie Normalnym. vim ma oprócz tego też tryb Wstawiania (bardzo podobny do zwykłych edytorów tekstu) oraz Wizualny (do zaznaczania). Przełączanie się między nimi odbywa się oczywiście za pomocą odpowiednich skrótów klawiaturowych.

gVim w trybie normalnym gVim w trybie wstawiania gVim w trybie wizualnym

Dla nowicjusza wyglądają one cokolwiek dziwnie, podobnie jak sam sposób obsługi edytora polegający właśnie na przełączaniu między trybami. Jak mówi anegdota, najprostszy sposób na wygenerowanie losowego ciągu znaków to: posadzić początkującego przed vimem i kazać mu wyjść :)
Na początek warto więc wiedzieć, że służy do tego komenda :q (lub :q!) :P Nauka reszty podstaw potrzebnych do obsługi edytora nie zajmuje zresztą wiele czasu, jeżeli zrobimy to z tutorialem dołączonym do windowsowej wersji edytora – gVim.

Jakie można z tego odnieść korzyści? Zaprzysięgli fani vima utrzymują, że używanie go znacząco zwiększa szybkość i wygodę pisania, także kodu. Rzeczywiście posiada on kilka funkcji użytecznych dla programistów – jak na przykład wyszukiwanie par nawiasów. Poza tym koderzy cały czas stukają w klawiaturę, zatem możliwość obsługi edytora kilkunastoma klawiszami umieszczonymi blisko siebie powinna teoretycznie usprawniać pracę.
W praktyce obserwowałem kilka razy programistów pracujących w vimie i nie mogłem oprzeć się wrażeniu, iż strasznie się oni męczą. Sam próbując używać tego programu do codziennej pracy zauważyłem, że zmusza on do myślenia o strukturze tekstu – słowach, linijkach – o wiele bardziej niż ‘zwyczajne’ edytory. Ostatecznie to, że vim rzeczywiście poprawia wygodę programowania nie wydało mi się wcale oczywiste.
Jest natomiast wcale niewykluczone, że ten edytor jest bardzo dobry do pisania zwyczajnych tekstów dla osób, które biegle opanowały sztukę stukania w klawisze wszystkimi palcami obu dłoni. Wówczas fakt, że nie muszą one zdejmować dłoni z klawiatury aby np. coś poprawić, jest na pewno korzystny. Kod jest natomiast znacznie mniej regularnym tekstem, a szybkość jego wpisywania ma drugorzędne znaczenie. Większość czasu poświęconego na programowanie zajmuje przecież myślenie o kodzie, a nie jego wstukiwanie.

Stąd wniosek, że znajomość vima powinna być sporym atutem każdej sekretarki. Czemu wobec tego wszyscy do pisania zwykłych tekstów używają tylko (Open)Office? ;]]

Tags: ,
Author: Xion, posted under Applications » 13 comments
 


© 2017 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.