Sprawcie sobie piłeczkę

2011-05-06 19:23

Wśród niezbędnych gadżetów programistycznych często wymieniany jest kubek kawy. Trzeba jednak przyznać, że zazwyczaj chodzi tutaj o jego zawartość: szybko wypijaną i pospiesznie uzupełnianą. Nie twierdzę oczywiście, że pusty kubek nosi jakiekolwiek znamiona przydatności podczas kodowania. Stanowi on jednak przykład na to, że na biurku programisty typowo znajdzie się zawsze coś więcej niż tylko klawiatura, myszka i ekran.


Mój egzemplarz pochodzi ze
spotkania HTML5 w Chrome Web Store

Może być tam chociażby mała, kauczukowa piłeczka. Model standardowy jest zwykle w jednolitym kolorze, ma średnicę około sześciu centymetrów i oznaczony jest mniej lub bardziej znajomym logo, wskazującym na jego pochodzenie. To oczywiście nie jest przypadek, ponieważ najprostszym sposobem na wejście w posiadanie tego wyrobu gumowego jest wzięcie udziału w spotkaniu, wykładzie, konferencji czy innego rodzaju evencie, gdzie takie fanty rozdawanego są darmo.

Po co jednak koder miałby trzymać pod ręką coś takiego? Otóż dlatego, że – jak zdołałem stwierdzić – piłeczka taka ma całe mnóstwo zastosowań bezpośrednio związanych z programowaniem. Mówiąc bardziej zrozumiałym językiem, jej funkcjonalność jest niezwykle bogata, gdyż obsługuje ona szeroki wachlarz różnych przypadków użycia. Oto niektóre z nich:

  • Piłeczkę można podrzucać. To pożyteczne zajęcie trenuje refleks i koordynację ruchową, a także pozwala w pożyteczny sposób zabić czas oczekiwania na ukończenie jakiejś dłuższej operacji. Krótko mówiąc, piłeczka jest narzędziem wspomagającym kompilację. Istnieje dowiedziona (przez amerykańskich naukowców) zależność między wielkością i stopniem skomplikowania projektów, nad którymi pracuje programista, a jego umiejętnościami żonglowania.
  • Piłeczkę można ściskać. Wspomaga to koncentrację i pozwala na łatwiejsze skupienie się podczas poszukiwania rozwiązań problemów, na jakie natrafiamy w trakcie kodowania. Nie bez znaczenia jest też fakt, że ćwiczenie to działa pozytywnie w profilaktyce RSI.
  • Piłeczką można rzucać o ścianę. Jest to rzecz jasna metoda wspomagająca debugowanie, której adekwatność jest skorelowana z czasem poświęconym na szukanie błędu. Oprócz absorbowania negatywnej energii piłeczka odbijająca się od ściany pozwala też na chwilowe oderwanie się od przeczesywania kodu w poszukiwaniu usterki, co z kolei często umożliwia uświadomienie sobie pomyłki, która legła u jej podstaw.
  • Piłeczka toczy się i spada z biurka. Ta jej cecha to idealny przykład pozornego buga, pod którym tak naprawdę kryje się użyteczny feature. Jeśli bowiem piłeczka spadnie nam z biurka i potoczy się w odległe miejsce, konieczne będzie doprowadzenie jej do porządku. Tego nie da się raczej zrobić zdalnie, więc będzie musieli wstać z krzesła i zrobić kilka kroków, a to zawsze jest pożądane.

Widzimy zatem, że kauczukowa piłeczka posiada niezaprzeczalne zalety i jest wybitnie użytecznym narzędziem programistycznym. Jeśli więc będziemy mieli okazję wejścia w jego posiadanie, zalecam skorzystanie z niej – zwłaszcza, że rzecz jest bardzo często rozprowadzana jako freeware :)

Tags: , ,
Author: Xion, posted under Programming »


9 comments for post “Sprawcie sobie piłeczkę”.
  1. Sebas86:
    May 6th, 2011 o 21:50

    Racja! Miałem kupić power balla (jeszcze jeden gadżet, który warto IMO mieć) ale zanim to nastąpi chyba rzeczywiście poszukam gdzieś piłeczki – wreszcie nie będę miał problemów z ciągle łamiącym się ołówkami, a w konsekwencji ich brakiem. ;)

    PS. Zamiast piłeczki polecam także zośkę lub gniotka, nie posiadają błędu z samoistnym spadaniem, dają także dużo frajdy – zwłaszcza zośka do pracy zespołowej. ;)

  2. blud:
    May 6th, 2011 o 22:18

    pożyteczny artykuł, kubek kawy już mam, jeszcze tylko piłeczki mi brakuje ;p

  3. Xirdus:
    May 7th, 2011 o 15:16

    House się znalazł… ;D

  4. Kos:
    May 7th, 2011 o 21:04

    Hahahahah… :D Xion, powinieneś pisać instrukcje obsługi do kauczukowych obiektów.

  5. n:
    May 8th, 2011 o 13:04

    ad 2 i 3
    ja polecam tekkena, little fightera itp
    btw ostatnio zauważyłem, że stepmania jest również bardzo skuteczna

  6. puchaty:
    May 9th, 2011 o 23:38

    Musze sobie sprawić taka piłeczkę, ciągle czymś podrzucam (długopis, telefon, …) ;]

  7. pekfos:
    May 12th, 2011 o 12:46

    Ha, muszę sobie sprawić taki obiekt ;]

  8. devv:
    May 17th, 2011 o 16:15

    Kiedyś pełno stało tych automatów z kałczukami po 1zł ;p

Comments are disabled.
 


© 2017 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.