Dwa podejścia do technologii

2011-02-05 1:36

Tematy związane z technologiami komputerowymi są zaskakująco często motywem wielu zażartych sporów między ich użytkownikami. Nie jest to w sumie nowość, bo tak zwane święte wojny są niemal tak stare, jak szeroko pojęta kultura hakerska – a więc liczą sobie dziesiątki lat. Teraz jednak wspomniane technologie są wszędzie i w związku tym dyskusje między zwolennikami poszczególnych rozwiązań zataczają o wiele szersze kręgi. Wydaje mi się też, że w przeważającej części inny jest też ich charakter. Zaryzykuję też twierdzenie, że wiele z nich – w tym te najbardziej prominentne – maja u swych podstaw jedną przyczynę, której uczestnicy sporów nie są najczęściej świadomi.

Uważam mianowicie, że istnieją dwa wyraźnie różne podejścia do rozwiązań technologicznych dowolnego rodzaju. Z braku lepszych terminów określę je mianem geeka i laika. To właśnie zasadnicze różnice w postrzeganiu nowoczesnych technologii między tymi dwoma podejściami są, według mnie, główną przyczyną zażartych, często jałowych i zawsze niekonkluzywnych pojedynków na słowa.
Doprecyzowując, chodzi o priorytety: skłonność do poświęcenia pewnego zbioru cech produktów, rozwiązań i technologii na rzecz innego zbioru właściwości. Nie muszą to być zresztą własności ze sobą sprzeczne, ale zwykle każdy ze zbiorów może być dość jednoznacznie przypisany do jednego konkretnego rozwiązania z danej kategorii.

W przypadku, gdy mówimy o laiku, pożądanymi własnościami będą przede wszystkim: atrakcyjne wykonanie, bezproblemowe działanie i prostota obsługi. To będą główne kryteria, jakimi kierować się będzie osoba reprezentująca to podejście i będą one wpływały na dokonywane przez nią wybory konkretnych opcji spośród wielu możliwości.
Przykłady oczywiście znaleźć nietrudno. Jeśli ktoś reprezentuje taką postawę, to będzie używał raczej systemu Windows (lub OS X-a) niż Linuksa; przeglądał sieć raczej za pomocą Chrome’a niż Firefoksa; posługiwał się raczej iPhonem niż innym rodzajem smartphone‘a; preferował raczej laptopy lub tablety niż komputery stacjonarne – i tak dalej, żeby wspomnieć tylko o tych najbardziej rozgrzewających Internet debatach.
Dla geeka cennymi wartościami będzie natomiast zupełnie inny zestaw: elastyczność, rozszerzalność i szerokie pole manewru w zakresie dostosowywania do specyficznych potrzeb. To zaś potencjalnie koreluje z opcjami, które w wymienionych wcześniej alternatywach były określone jako mniej prawdopodobne.

Te dwie postawy nie są w żadnym wypadku wykluczające się – zwłaszcza wtedy, gdy przejawiają się wyborami w osobnych, mało związanych ze sobą dziedzinach. Sądzę jednak, że przewaga częstości występowania jednej lub drugiej mogłaby sugerować związek z jakimiś bardziej fundamentalnymi cechami charakteru czy osobowości danej osoby. Przy okazji należałoby oczywiście oszacować wpływ takich czynników jak podatność na działania marketingowe czy łatwość zmiany przyzwyczajeń.
W sumie więc mógłby to być interesujący temat do badań porównawczych, potencjalnie skutkujący gazetowymi nagłówkami w stylu: Amerykańscy naukowcy odkryli, że użytkownicy Linuksa jedzą więcej fistaszków ;-)

Tags: , ,
Author: Xion, posted under Computer Science & IT, Thoughts »


4 comments for post “Dwa podejścia do technologii”.
  1. nilphilus:
    February 5th, 2011 o 14:03

    a głupoty już piszesz ;p

    laik wybrałby technologie którą zna, geek z kolei skorzystał by z tego co najlepiej odpowiada jego potrzebą w danym problemie – i pewnie też zwrócił by uwagę na ‘bezproblemowe działanie’ i prostotę obsługi ‘dokumentacja’ – chyba, że myślimy o jakimś ultimate geek – wtedy to assembler i linux ;-)

  2. Asmodeusz:
    February 5th, 2011 o 15:45

    Rozumiem, że osobnik o podejściu “po prostu działa” to wg. tego wpisu laik? Piszący w C#/Java, korzystający z gotowych bibliotek, używający Windows + Chrome + Outlook + Skype zamiast gentoo/minix + FF + fetchmail + ekg to laicy? ;-) Geek raczej nie będzie celowo utrudniał sobie życia, wybierze najprostsze wystarczające rozwiązanie.

  3. Groshu:
    February 6th, 2011 o 0:12

    Myślę, że definicje geeka i laika podane przez Ciebie są dość kontrowersyjne :P Moim zdaniem te święte wojny wynikają nie tyle z przynależności osób w nich uczestniczących do którejś z wymienionych przez Ciebie grup, ale raczej z tendencji przyjmowania przez ludzi jednej ze stron, podczas gdy powstaje jakikolwiek spór, a ponieważ żadnej ze stron nie można przyznać obiektywnej racji, zjawisko przybiera coraz większą skalę. Można to nazwać efektem polityki przy butelce wódki.

  4. matma:
    February 7th, 2011 o 9:33

    Takie podziałby dobre są dla nastolatków albo ludzi “zajawionych” będących studentami, i to raczej na początku tychże – dokładnie tak myślałem przez szereg lat. A potem zwyczajne życie codzienne szybko zweryfikowało to podejście – jest milion rzeczy ważniejszych w życiu niż najnowsze jądro skomlilowane na super-unstable gentoo (nie powiem – dość przyjemne jest pochwalić się znajomym geekom że właśnie skompilowałem to super najnowsze jądro za pomocą emerge :P). Wiadomo że czas jest towarem deficytowym, więc jako Zwykły Użytkownik nie będę sobie sam robił problemów z decyzjami które mogą być nieprzewidywalne (gentoo) a jako geek tym bardziej tego nie będę robił, bo wiem czym to się może skończyć (gentoo) – ponieważ jestem geekiem i mam tą specjalistyczną wiedzę.
    BTW – od prawie roku używam Mac OS i nie wyobrażam sobie świadomego powrotu na domowym kompie do czegoś innego – i coraz więcej geeków tak robi. Będą ludzie co i za 50 lat będą jeździć trabantami, ale czy sami przed sobą przyznają że aż tak bardzo je kochają?

Comments are disabled.
 


© 2018 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.