Więcej pulpitów

2010-12-09 23:23

Pracując przez chwilę na Linuksie, odkryłem poważną zaletę jego interfejsu graficznego, którą Windows domyślnie nie może się pochwalić. Wirtualne pulpity, bo o nich mowa, to koncept, który w pierwszej chwili może wydawać się nieco dezorientujący. W końcu czasami ma się problem z ogarnięciem okien na jednym tylko pulpicie, więc co dopiero powiedzieć o – powiedzmy – czterech? :) Ale więcej miejsca na bałagan to także więcej miejsca na porządek i jeśli tylko potrafimy dobrze tę powiększoną przestrzeń zagospodarować, możemy znacznie zyskać na efektywności. Ograniczamy bowiem konieczność przełączania między programami za pomocą powolnych i niewygodnych metod, takich jaki klikanie w przyciski na pasku zadań czy pracowite przechodzenie po liście okien za pomocą przełącznika Alt+Tab.

To doprawdy wstyd, że Windows nie oferuje takiego mechanizmu wbudowanego w system. Jakby się jednak chwilę nad nim zastanowić, nie jest on żadnym rodzajem magii. Można go przynajmniej symulować za pomocą odpowiednio przemyślanego ukrywania i odkrywania okien na żądanie użytkownika, przechodzącego między kolejnymi “wirtualnymi «wirtualnymi pulpitami»”. Zdaje się, że właśnie na takiej zasadzie działają programy, które uzupełniają system Windows o tę pożyteczną funkcjonalność.
Rozwiązaniem wypróbowanym przeze mnie jest VirtuaWin. Jest to bardzo mała, ale całkiem zmyślna aplikacja. Bez widocznego narzutu na zasoby systemowe (kilka megabajtów w pamięci) wprowadza ona możliwość przełączania się między wirtualnymi pulpitami przy pomocy typowych kombinacji klawiszy (czyli Ctrl+Alt+strzałki). I to niemal dowolną liczbą wirtualnych pulpitów, do których można automatycznie przypisywać okna na podstawie ustalonych (bazujących np. na klasie okna lub jego tytule). Jedyne, czego tu brakuje, to ładna animacja przełączania zamiast znikających i pojawiających się okien… ale cóż, nie można mieć wszystkiego ;)

W każdym razie polecam przyjrzenie się możliwości powielenia swojego pulpitu nawet bez przyłączania dodatkowych ekranów. Opłaca się.

Tags: , ,
Author: Xion, posted under Applications »


2 comments for post “Więcej pulpitów”.
  1. noisy - Krzysztof Szumny:
    December 10th, 2010 o 0:15

    Co prawda w Windowsie domyślnie nie ma takiej funkcjonalności, nie mniej jednak istnieje program stworzony przez Microsoft specjalnie do tego celu: http://download.microsoft.com/download/whistler/Install/2/WXP/EN-US/DeskmanPowertoySetup.exe

    Powiem szczerze, że odkąd (zarówno w pracy jak i w domu) posiadam 2 monitory to jakoś nie za bardzo chce mi się korzystać z dodatkowych pulpitów. Ostatnio jednak na Windowsie zdarzyła mi się taka głupia sytuacja, że musiałem właśnie takie virtualne pulpity zainstalować. W domu przed wyjściem na uczelnie miałem odpalony debugger do Prologa na drugim fizycznym monitorze (którego podłączam zawsze do mojego laptopa, gdy jestem w domu). Gdy na uczelni (będąc już bez drugiego monitora) musiałem odpalić owy program okazało się, że “został na monitorze w domu” a ściśle mówiąc program zapisał koordynaty ekranu w których ostatnio się wyświetlał i pomimo tego, że wówczas tak dużego obszaru pulpitu nie miałem (bo tylko jeden ekran w laptopie mam :P) program umiejscawiał się w rejonie dla mnie nie dostępnym. Jak na złość ten program nie posiadał opcji maksymalizacji (którą mogłem uruchomić korzystając z paska zadań). Jedyną opcją było poszerzenie swojego pulpitu. Okazało się wówczas że virtualny pulpit wystarczy :)

  2. mmi:
    December 10th, 2010 o 14:36

    Wirtualne pulpity przydają się także podczas prezentacji jakiegoś tematu np. na seminarce. Na pierwszym mamy slajdy w trybie pełnoekranowym, a na drugim emacsa, w którym możemy odpalać jakieś rzeczy (np. kompilować przykłady). Znacznie ułatwia to prezentację

Comments are disabled.
 


© 2017 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.