Starcraft 2 ukończony

2010-08-04 16:45

Trochę to trwało, ale w końcu udało się :) Ukończyłem wreszcie kampanię w Starcraft 2. Zajęło mi to nieco więcej czasu niż przewidywałem głównie ze względu na wybitnie niezbalansowany poziom trudności ostatniej misji. Poprzeczka jest tam podniesiona tak wysoko i tak gwałtownie, że nawet na normalnym poziomie trudności przez prawie cały czas nie za bardzo wiadomo, w co ręce włożyć ;] Po kilku próbach rzecz na szczęście okazała się wykonalna… Nie chcę jednak nawet myśleć, jak to wygląda na najwyższym poziomie trudności ;P

Mimo tej drobnej niedoróbki mogę jednak z czystym sumieniem polecić grę każdemu, komu odpowiada ten rodzaj rozgrywki. Starcraft 2: Wings of Liberty jest zdecydowanie godnym następcą “jedynki” i nie zdziwię się, jeśli osiągnie tę samą albo nawet większą popularność.
Tak więc warto było czekać, chociaż nie jest to nawet definitywny koniec – na wydanie czekają jeszcze kampanie Zergów i Protossów. W międzyczasie można się już jednak zająć bardziej produktywnymi rzeczami, co też niniejszym obiecuję uczynić ;-)

Be Sociable, Share!
Be Sociable, Share!
Tags:
Author: Xion, posted under Games »


11 comments for post “Starcraft 2 ukończony”.
  1. Anonymous:
    August 4th, 2010 o 19:09

    to cholernie krótka gra, w życiu bym 120zł na coś takiego nie wy***. Lepiej za te 120zł kupić najtańszej wódki i sie napie***

  2. Gynvael Coldwind:
    August 5th, 2010 o 2:07

    @Xion
    Cool, gw :)
    Ja jeszcze nie skończyłem ;)

    @Anonim
    Cóż, widać co dla kogo jest ważne ;> Miłego napie**** się lol.

  3. Fredny:
    August 5th, 2010 o 12:03

    Jeśli chodzi o granie, posłużę się cytatem:
    “- Widziałeś mecz?
    – A o czym był? ”
    :)

  4. Kos:
    August 5th, 2010 o 13:19

    Xion: Bardziej produktywne rzeczy? Tj multiplayer? :>

  5. Xion:
    August 5th, 2010 o 22:53

    Kos: A ić ;-)

  6. gemGreg:
    August 6th, 2010 o 21:04

    custom games? :P edytor? :)

  7. Reg:
    August 8th, 2010 o 14:31

    Też właśnie ostatnio skończyłem kampanię SC2. Bardzo mi się podobała. Ostatnia misja wcale nie wydała mi się trudniejsza niż pozostałe (poszedłem ścieżką zniszczenia jednostek powietrznych). Też bym chętnie wrócił do robienia czegoś “produktywnego”, ale SC2 ma przecież jeszcze Battle.net, gry Custom, wypasiony edytor, a całą kampanię też możnaby przejść jeszcze raz – na poziomie trudnym, zdobywając więcej osiągnięć albo tym razem w wersji angielskiej, którą można pobrać ze strony Blizzarda.

  8. psychob:
    August 8th, 2010 o 16:05

    Btw, xion, reg. Ukończyliście ukrytą misję??

  9. Xion:
    August 8th, 2010 o 23:01

    Też zniszczyłem jednostki powietrzne. Ale były kłopoty… Poradziłem sobie w ten sposób, że:

    1) Wydelegowałem eskadrę banshee i 2 stacji naukowych do zajmowania się czerwiami. Zwłaszcza pod koniec jest ich po prostu mnóstwo.
    2) Na początku misji niemal podwoiłem liczbę ERK zbierających minerały. To jest potrzebne, bo każda wizyta Kerrigan oznacza, że właściwie musisz odbudować tę stronę obrony, którą sobie akurat wybierze.
    3) Ustawiłem 2 ERK do patrolowania między obiema stronami obrony i naprawiania zniszczeń.
    4) Postawiłem też kilka wieżyczek przeciwlotniczych wewnątrz bazy w celu ochrony przed overlordami.

    Poza tym bunkry, czołgi oblężnicze, wypalające wieżyczki, no i artefakt w kluczowych momentach. W sumie misja zajęła mi trzy podejścia, a to sporo, bo wszystkie pozostały ukończyłem za pierwszym razem.

  10. TeMPOraL:
    August 12th, 2010 o 23:30

    Xion:
    Też szedłem drogą “bez mutalisków”; podobnie trzymałem eskadrę Banshee do niszczenia czerwi.

    Co do ERK zbierających minerały, to zawsze trzeba mieć ich minimum 2 razy tyle, ile pól minerałów – podobnie jak w SC1, tak i w SC2 w ten sposób uzyskuje się dużo większą wydajność wydobycia.

    Sporo mogło zależeć też od upgrade’ów, jakie wybrałeś w trakcie gry. Ja miałem na koncie samoregenerujący się pancerz jednostek mechanicznych oraz autogaszące się i naprawiające się do połowy budynki. Zwłaszcza to ostatnie ratowało niejedną wieżyczkę wypalającą przed zniszczeniem.

    Grając przeciwko Zergom przyjąłem taktykę z jedynki, tj. trzon mojej obrony stanowili Marines & Medics ;). Oprócz tego czołgi oblężnicze i wszystkie jednostki najemne. Jakoś dawało radę. Banshee załatwiały czerwie, M&M-sy wszystko to, co przeszło, a artefakt trzymałem na przyjście Kerrigan, co znacznie ułatwiało rozstrzygnięcie starcia. Później wystawiłem masę (po 6-8 na wejście) wieżyczek wypalających, bo się za dużo ruchu robiło jak na moją piechotę ;). Gorąco się zrobiło tylko jak miałem nalot Overlordów z tyłu bazy i jak mi później czerwie wyskoczyły na zapleczu, poza zasięgiem obrony ;).

  11. Maciekp:
    August 19th, 2010 o 11:08

    Ja też miałem problem z ostatnią( może dlatego, że grałem w Bułgarii, gdzie o 21 nadal jest gorąco i nie da się wytrzymać). Jak wróciłem do domu to się wkurzyłem i za pierwszym razem przeszedłem :P
    Tam jest dobra miejscówa, którą potem zauważyłem- przy wejściach do bazy jak się postawi na podwyższeniu tak z 7 maraderów z każdej strony to jest o wiele łatwiej.
    Ja czołgów nie stawiałem, statków nie budowałem(wyjątkiem są banshee), bo się wkurzałem, że mi rozwala kerrigan:P
    Żałowałem tylko, że nie miałem wszystkich ulepszeń u Protossów, bo przydałyby się a nie mogłem zdobyć kolejnych, bo były one związane z decyzjami, które podjąłem w trakcie kampanii.

Comments are disabled.
 


© 2020 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.