Wszystko działa w tle

2008-09-29 15:17

W bardzo dawnych czasach systemy operacyjne słabo radziły sobie z wielozadaniowością (niektóre zgoła wcale). Ostatnio jednak zmieniło się całkowicie; teraz niemal cała funkcjonalność systemu w rodzaju Windows czy Linux opiera się na działających w tle procesach (zwanych usługami lub demonami).
O ile w tych przypadkach ma to najczęściej sens, o tyle ciężko jest mi zrozumieć, dlaczego coraz więcej zupełnie zwyczajnych aplikacji “upiera się”, aby także działać w sposób ciągły. Owszem, w niektórych przypadkach jest to jak najbardziej uzasadnione – weźmy chociażby internetowe komunikatory. Wydaje mi się jednak, że widoczny tu trend idzie zdecydowanie zbyt daleko.

Mam mianowicie wrażenie, że obecność ikonki prawie każdej aplikacji w systemowym zasobniku (tray) stała się niemal obowiązkowa. Nie ma przy tym znaczenia, czy dany program (albo raczej jego główna część) jest uruchomiony czy nie. Dobrym pretekstem do takiej obecności bywa nawet czynność tak absurdalna, jak pilnowanie skojarzeń określonych typów plików z macierzystą aplikacją (domyślnie robi tak np. odtwarzacz Winamp. Najważniejsze jest bowiem to, aby po jedno- lub dwukrotnym kliknięciu w taką ikonkę uruchomił się właściwy program. Zupełnie jakby posiadanie skrótów na Pulpicie czy w menu Start nie było całkowicie wystarczające.
Co więcej, raz wystartowana aplikacja zwykle też nie daje się tak łatwo zamknąć. Bardzo popularna jest, przykładowo, zmiana zachowania przycisku Zamknij (lewy górny róg okna), który wcale aplikacji nie zamyka, a jedynie minimalizuje ją do ikonki we wspomnianym już zasobniku. Dopiero jawne wybranie opcji z menu pozwala faktycznie program zakończyć; w innym przypadku jest to po prostu zamknięcie udawane.

Jakie są tego skutki? Ano takie, że nawet czterordzeniowy procesor z gigabajtami pamięci operacyjnej może mieć ciężkie chwile w obsłudze kilkudziesięciu procesów i kilkuset wątków naraz, z których większość stanowią “niedomknięte” aplikacje. Prawdziwe kłopoty zaczynają się zaś wtedy, gdy chcemy uruchomić naprawdę wymagający program, jak choćby pełnoekranową grę.
A wszystko to dlatego, że aplikacje chcą być mądrzejsze od swoich użytkowników…


Author: Xion, posted under Applications, Thoughts »


10 comments for post “Wszystko działa w tle”.
  1. bs.mechanik:
    September 29th, 2008 o 17:27

    Hmm.. Ale normalny uzytkownik jest chyba swiadom tego co ma w tray’u. IMHO to nie jest zle (z winampa nie korzystam :P), ze programiki, ktore powinny dzialac w tle (komunikator, antyvirus, firewall) maja swoje ikonki obok zegarka. Dostep do szybkiej opcji konfigruracji jest dosc wygodny. Gorzej jest, gdy tych programow jest zbyt duzo, ale to nie sa “tajemnicze” procesy w menadzerze zadan, tylko ikonki, na ktore mozna kliknac i usunac ;)

  2. Kos:
    September 29th, 2008 o 22:14

    Niestety trend jest teraz taki, że aplikacje, jak tylko mogą, starają się być faktycznie mądrzejsze od userów. Wszystko po to, by userzy mogli stale głupieć bez ograniczeń. ;)

  3. macabre13:
    September 30th, 2008 o 8:28

    Dobrym zlym przykladem jest Nero, ktory ma duzo super-hiper-mega serwisow oraz tray ikonek. W zasadzie nie wiem po co. Nie wspominajac o rozmiarach tego pakietu. Ech – gdzie sie podzialy tamte programy ;)

  4. spaxio:
    September 30th, 2008 o 9:12

    Tamte programy sa nadal. Tylko ze wy ich nie uzywacie :P

  5. moriturius:
    October 1st, 2008 o 11:08

    No mnie tez to strasznie denerwuje. Nie rozumiem po co na przyklad aplikacja obslugujaca telefon ma mi siedziec w pamieci przez caly czas jesli ja z tego korzystam w porywach do 2 razy w miesiacu…

  6. bs.mechanik:
    October 1st, 2008 o 13:52

    @moriturius:
    bo z zalozenia tworcow masz z tego korzystac 2 razy na 30minut :P

  7. WiemBoJem:
    October 2nd, 2008 o 14:15

    Sprawa z ikonkami w tray’u jest bardzo niepokojaca, gdyz jest to tred, ktory zdaje sie ukazuje aplikacje w lepszym swietle, gdyz pozwala ukryc ja w tle, przez co w Windows nie ma potrzeby dodawania wielu pulpitow. Niektore aplikacji bardzo dobrze ze maja, poniewaz czesto wykorzystuje ten fakt i problemy z windowsowymi “pulpitami”.
    Ale ale, chcialbym zwrocic rowniez uwage na to, iz rownie denerwujace potrafi byc dodawanie wpisow do menu kontekstowego. Oprocz EditPlus’a, czy BeyondCompare oraz Tortoise, nie chcialbym miec zadnych domyslnych opcji tam wprowadzonych. Jednakze nie powstrzymuje to aplikacji przed dodawaniem mozliwosci otworzenia okreslonego pliku w ich aplikacji, nie wazne z czym plik jest skojarzony w Windowsie. Problem jednak pojawia sie wtedy, gdy podczas instalacji nie ma mozliwosci wybrania instalacji tego komponentu.
    BTW “(domyślnie robi …” //brak domkniecia

  8. Reg:
    October 5th, 2008 o 11:34

    Zgadzam się z Xionem. Szczególnie jaskrawy przykład to dla mnie czytnik RSS albo poczty email. Kiedy pracuję to chciałbym mieć spokój a nie że wyskakuje mi jakaś “Nowa wiadomość” kiedy chce. Wolę raz na jakiś czas normalnie odpalić program do poczty albo do RSS i sprawdzić co nowego przyszło. Niestety większość ludzi chyba lubi to robić inaczej :)

  9. Sabre:
    October 6th, 2008 o 14:31

    @Reg :
    Akurat czytnik RSS i powiadomienia o nowej poczcie powinny sie pojawiac na bierzaco ;P

  10. vashpan:
    October 16th, 2008 o 13:16

    Ja osobiscie uwazam ze wszystko to zalezy od nas samych :) Moja instalacja Win XP ma juz 2 lata – system jest nadal bardzo stabilny i szybki, jak za swoich mlodych lat… Nie widzial tez w czasie swojego zycia zadnego antywirusa ani firewalla. Staram sie by na starcie nigdy nie bylo wiecej niz 30 procesow ( obecnie ok 25 ) Na trayu od startu jest tylko ikonka glosniczka i deamon tools. Pozniej pojawi sie gg.

    Niestety taka “schludnosc” systemowa wymaga moim zdaniem i troche samozaparcia, ale tez i wiedzy. Pewnie gdybym zostawil swojego kompa z jakims napalonym 15 latkiem, ktory odpalilby IE, to po 2 godzinach moj pielegnowany system dostalby zawalu ;)

    Aczkolwiek, ostatnio pojawily sie u mnie dwa irytujace procesy: CALoadService.exe – z AMD Code Analyst – ktory sluzy niewiadomo do czego :| i nTuneService.exe – ze sterow Nvidii – moj najwiekszy bol glowy, bo gowna nie uzywam, ale i tak jest i zajmuje az 15MB. Moglbym tez psioczyc na zajmujacy prawie 20MB TSVNCache.exe, ale mu daruje bo przynajmniej wiem po co jest ;) Reszta na moim systemie to albo sterowniki albo system albo deamon.exe :D Nic wiecej nie ma i nie bedzie bez mojego przyzwolenia kropka.

Comments are disabled.
 


© 2017 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.