‘No i co tu jest źle?’ w wersji książkowej

2008-02-02 17:57

Kiedy ma się dość pokaźną biblioteczkę książek, czasami natrafia się na pozycję, która nie wiadomo skąd się w niej wzięła. Pytanie takie staje się tym bardziej uzasadnione, gdy rzeczoną książkę otworzymy, przekartkujemy i pobieżnie przeglądniemy, by po krótkim czasie uznać, że najchętniej widzielibyśmy ją w… punkcie skupu makulatury :P
Okładka książki “Jak NIE programować w C++”Coś takiego przytrafiło mi się zupełnie niedawno. Książką o której mam taką “pochlebną” opinię, jest dziełko opatrzone tytułem Jak NIE programować w C++. Jeszcze ciekawszy jest chyba podtytuł, który mówi, że wewnątrz znajdziemy dokładnie 111 programów z błędami oraz trzy działające. Statystyka jest imponująca, ale o co tak naprawdę tutaj chodzi?… Autor przedstawia nam mianowicie coś w rodzaju zbioru koderskich zagadek do samodzielnego rozwiązania, które polegają oczywiście na znalezieniu błędu w przedstawionym kawałku kodu.

Jak podejrzewam, celem tej książki w zamyśle autora było ustrzeżenie programistów C++ przez różnego rodzaju typowymi błędami, jakie mogą się zakraść do pisanego przez nich kodu. Cel to chwalebny, chociaż dość utopijny – w końcu nie wystarczy wiedzieć, na czym błąd polega, aby w magiczny sposób już nigdy więcej go nie popełnić. Trochę więcej wątpliwości mam natomiast co do obranej metody. Nie wiem, w jaki sposób obejrzenie ponad stu błędnych kodów ma sprawić, że będziemy częściej pisali poprawny kod. Spodziewałbym się raczej podświadomego nauczenia się prezentowanych tam złych przykładów i ich spontanicznego stosowania w rzeczywistych programach, co raczej nie ułatwiłoby nikomu pracy :)
Byłoby oczywiście świetnie, gdyby przykłady te były jedynymi niepoprawnymi kawałkami kodów, z którymi przychodzi nam się mierzyć. Ale przecież jest to odległe od prawdy o całe lata świetlne. Jako koderzy sami nieuchronnie produkujemy niepoprawny kod, który co rusz musimy korygować. Prawdopodobnie więc nie potrzebujemy dodatkowych łamigłówek tego rodzaju, bo wystarczą nam te, które w nieumyślny sposób tworzymy sami dla siebie. I niestety nie możemy w ich przypadku – w przeciwieństwie do kodów z książki – zajrzeć do części końcowej po wskazówki i odpowiedzi.
Jednak nawet wobec takich mankamentów, prezentowane w książce przykłady mogłyby mieć pewną wartość poznawczą. Rzecz w tym, że naprawdę interesujące zagadki można bez trudu policzyć na palcach obu rąk. Pozostałe są albo pomyłkami aż do bólu klasycznymi (na czele z pomyleniem operatora przypisania i równości w warunku logicznym), albo trywialnymi literówkami, albo świadectwami na – delikatnie mówiąc – niekompletną znajomość języka. (Moim faworytem jest deklaracja int n = 1,000,000;, w założeniu inicjująca zmienną wartością równą milion).

Aż chce się zapytać, czy są w tej książce jakieś cechy pozytywne. Odpowiadam prędko, że jak najbardziej, tyle że mają się one nijak do jej zasadniczej treści. Do każdej zagadki autor dołączył bowiem krótką, zabawną historyjkę “z życia wziętą” lub inny śmieszny tekst – wszystko oczywiście z dziedziny IT. Paradoksalnie więc ta “książka o C++” lepiej sprawdza się jako książka z dowcipami.
Jest też druga dobra strona. Przypomniałem sobie mianowicie, skąd u mnie wzięła się ta dziwna pozycja. Otóż zakupiłem ją podczas jakichś tragów wydawniczych, które akurat odbywały się na uczelni, zapłaciwszy za nią około dziesięć złotych. Nietrudno przeboleć taką niewielką sumę, nawet mimo tego, że nikomu nie poleciłbym wydania na tę książkę nawet jednej złotówki :)

Tags: ,
Author: Xion, posted under Books, Programming »


4 comments for post “‘No i co tu jest źle?’ w wersji książkowej”.
  1. moriturius:
    February 2nd, 2008 o 21:00

    Ta książka ma jeszcze jedną małą zaletę… Można ją spalić w piecu ogrzewając dom! ^^

  2. blackeyepeace:
    February 2nd, 2008 o 21:10

    W takich wypadkach najlepiej jest powiedzieć, że nie wiadomo skąd się to u nas wzięło. Raczej głupio się przyznać, że kupiło się tę książkę ładnych parę lat temu i z dumą niosło do domu, żeby jak najszybciej się do niej dobrać. Tym czasem kiedy okazała się być chłamem przyznajemy, iż ta książka znalazła się u nas przez niewytłumaczalny, zakrzywiający czasoprzestrzeń, bardzo rzadki, kosmicznie nieprawdopodobny przypadek. Dziękuję ;)

  3. nameczanin:
    February 3rd, 2008 o 2:00

    Powiem tak – książka może być dla tych, którzy nie umieją kodować, a chcą wiedzieć czy to trudne. Wtedy od razu wiadomo, że to ludzie niezbyt pojętni w tej dziedzinie. Ci którzy są inni, od razu starają się coś zakodować, ucząc języka jednocześnie, a nie dopiero sprawdzać czy mogą to potrafić (bezsens) :P

  4. Reg:
    February 3rd, 2008 o 11:10

    Zgadzam się tutaj z Xionem w 100%. Sam byłem w podobnej sytuacji. Ta książka kiedyś dawno temu trafiła na moją półkę, sam już nie pamiętam dlaczego. Kiedy tylko zabrałem się do jej czytania i zobaczyłem, na jakim poziomie zaawansowania są te celowo popełnione “błędy”, natychmiast wystawiłem ją na Allegro. Na szczęście udało mi się ją bez trudu sprzedać :)

Comments are disabled.
 


© 2017 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.