Wypadki chodzą po laptopach

2008-02-01 11:13

Oglądając wczoraj jeden z programów informacyjnych, przeżyłem lekki szok. Oto w jednym z materiałów dziennikarze prezentowali dwa dość ponuro wyglądające laptopy. W jednym na przykład wierzchnia warstwa pokrywy częściowo nie trzymała się reszty obudowy; w drugim zaś przez ekran przebiegała urocza rysa (i to chyba nawet niejedna).
Nie był to bynajmniej reportaż pod tytułem “Dziwne przypadki utraty danych”, a rzeczone komputery nie zostały wcale zebrane z jezdni po bliskim spotkaniu z samochodem ani wyłowione z dna morza. Oba komputery pochodziły z Ministerstwa Sprawiedliwości, a więc miejsca dalekiego od takich ekstremalnych wypadków. A stąd już o krok od wniosku, że uszkodzenia te powstały od normalnego użytkowania komputerów.

I to jest straszne! Pomyślmy tylko, że wyciągamy laptop z torby i nagle zauważamy, że ni z tego, ni z owego, obudowa ekranu wygląda tak, jakby trzymała się tylko na słowo honoru. Albo budzimy się rano i widzimy, że matryca została nie wiadomo dlaczego podzielona na pół mało efektowną rysą. A wszystko to może zdarzyć się zupełnie spontanicznie i bez żadnych wyraźnych powodów! Bo skoro wydarzyło się w tak spokojnym i nudnym miejscu jak zwykłe ministerstwo, podczas całkowicie normalnego i zgodnego ze wszystkimi normami procesu użytkowania, to przecież może zdarzyć się każdemu z nas, prawda?…
Mam aczkolwiek wrażenie, że gdyby rzeczywiście coś takiego kiedyś przytrafiło się mnie albo dowolnemu innemu, przeciętnemu użytkownikowi, to nadal mógłby to być materiał do pokazania w TVN. Tyle że nie w Faktach, a raczej w Nie do wiary ;-)

Tags: ,
Author: Xion, posted under Life, Thoughts »


4 comments for post “Wypadki chodzą po laptopach”.
  1. xals:
    February 1st, 2008 o 16:06

    Zapomniałeś jeszcze dodać, że sekretarka gdy przygotowywała telefony do oddania przez przypadek połamała cztery karty SIM.

  2. io:
    February 1st, 2008 o 19:48

    Ojej, mam nadzieję, że mojego laptopa to nie spotka. Jeszcze rat nawet nie spłaciłem! :)
    Muszę na niego uważać, bo bynajmniej moją intencją nie jest utrata danych :D

    pozdrawiam

  3. Bedger:
    February 2nd, 2008 o 0:21

    Te wszystkie zawirowania w ministerstwach (szczególnie sprawiedliwości) i cóż… laptopy nie wytrzymały nerwowo ;)

  4. Liosan:
    February 2nd, 2008 o 15:50

    Ta “utrata danych” to była widać dość wygodna… przecież firmy zajmujące się tym są w stanie odzyskać dane z laptopa po którym przejechała ciężarówka albo wypadł z helikoptera…

    Liosan

Comments are disabled.
 


© 2017 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.