Monthly archive for December, 2007

Sprawa kalendarzowa

2007-12-31 11:40

Dzisiejszy dzień nie jest zwyczajny – ale tylko dlatego, że kiedyś tak postanowiono. Z bliżej nieokreślonych przyczyn Nowy Rok świętujemy wtedy, gdy za oknami jest szaro, buro i ponuro (względnie biało i zimno). Oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia, a ten od punktu siedzenia – lub raczej zamieszkania tudzież klimatu – ale można sobie wyobrazić lepiej dobrany termin…
W ogóle należy stwierdzić, że używany przez nas kalendarz jest wybitne nielogiczny :) Wprawdzie na pewne występujące w nim liczby (zwłaszcza 365 jako najczęstsza liczbę dni w roku) nie da się nic poradzić, ale inne – jak 12, 24, 60, itp. – nie mają specjalnego uzasadnienia ani też żadnej logiki w sobie. Może więc dałoby się jakoś ten system usprawnić? Proponuję “subtelne” przerobienie go na modłę koderską, aby kluczową rolę odgrywały w nim… potęgi dwójki :) Kalendarz ten mógłby wyglądać następująco:

  • Zaczynamy od sekundy, którą aczkolwiek zostawimy w spokoju, jako że jest bardzo dobrze zdefiniowana sposób fizyczny. U nas miałaby więc tę samą długość.
  • Minuta powinna mieć naturalnie 64 (26) sekundy.
  • Analogicznie, godzinę ustalimy jako trwającą 64 minuty.
  • Z długością dnia jest pewien problem, jako że 24 znajduje się dokładnie między dwoma potęgami dwójki (16 i 32). Dwa powody przemawiają jednak za tym, aby ustalić tę długość na 32 godziny. Po pierwsze dlatego, iż pozwoli nam to później dobrać dogodniejszą długość roku. A po drugie: dla kodera obecna 24-godzinna doba jest zwykle za krótka, więc dobrze by było ją wydłużyć :-)
  • Tydzień miałby oczywiście 8 dni. Zauważmy, że jeśli weekend dalej byłby dwudniowy, to w tym systemie miałby on 64 godziny – czyli o 50% więcej!
  • Z miesiącem też nie ma kłopotu: okrągłe 4 tygodnie dałyby łącznie 32 dni w każdym miesiącu. Równa długość miesięcy jest zresztą bardzo praktyczna, bowiem wtedy każda data miałaby jednoznacznie przypisany dzień tygodnia.
  • Jeśli zaś chodzi o liczbę miesięcy w roku, to powinna ona wynosić 8. Wtedy nasz koderski rok będzie miał bardzo przyjemną liczbę 256 dni :)

Nietrudno zauważyć, że możliwe są jeszcze trzy inne warianty tego kalendarza, zależne od liczby godzin w dobie i miesięcy w roku (które to w normalnym kalendarzu są niefortunnie ‘pośrodku’). Dwa skrajne produkowałyby jednak rok bardzo różniący długością od obecnego. Trzeci – z 16-godzinnym dniem i 512-dniowym rokiem – miałby z kolei zbyt dużo dni w roku: liczbie 365 (lub 366) jest bowiem nieco bliżej do 256.
Najciekawsze jest to, że w kalendarzu opisanym powyżej rok byłby tylko o 6,33% dłuższy od obecnego. Jeśli więc wystartowalibyśmy koderski rok dzisiaj o północy, to jego koniec przypadłby nad ranem 23 stycznia 2009 roku. Myślę jednak, że istnieją o wiele lepsze punkty startowe, wśród których od razu nasuwa się początek epoki uniksowej, czyli północ 1 stycznia 1970 roku w UTC.

Oczywiście ta wielce pożądana reforma kalendarza napotyka pewne problemy praktyczne. Inna długość doby zapewne byłaby jednym z nich, chociaż oznaczałaby jedynie, że nowa data pojawia się na zmianę albo w środku nocy, albo w środku dnia. Niestety nawet ta prawidłowość dość szybko przestałaby obowiązywać, a w dalszej perspektywie te 6,33% różnicy w długości roku też zaczęłoby być widoczne. I w ten sposób ten genialny w swej prostocie (czy raczej głupocie ;]) pomysł należałoby niestety odrzucić. Po prostu astronomia nie chce z nami współpracować ;P
Ale jest i pewna dobra strona. Otóż napisanie prostego zegarka, wyświetlającego czas w tym systemie “koderiańskim” to zajęcie nieskomplikowane i mało pracochłonne – idealne jako odpoczynek po sylwestrze :)


Author: Xion, posted under Programming » 7 comments

Przyszłoroczne gry

2007-12-29 18:01

Nowy rok powinien być oczywiście mlekiem i kodem płynący, ale poza programowaniem gier wypadałoby czasami w rzeczone gry również grać :) Dlatego warto przyjrzeć się produkcjom, które mają szansę pojawić na rynku w przyszłym roku. Wśród nich moja osobista i zupełnie subiektywna lista najciekawszych (w której kolejność pozycji jest jak najbardziej istotna) przedstawia się następująco:

  • SporeLogo gry Spore. To bardzo ciekawie zapowiadająca się produkcja, która nawiązuje do SimEarth (tej samej firmy, swoją drogą) oraz znanej skądinąd serii Civilization. Mamy w niej pokierować rozwojem życia na planecie – od prostych aminokwasów przez ewolucję organizmów aż do podboju kosmosu przez powstałą w ten sposób cywilizację. Rozgrywka ma przebiegać na wiele różnych sposobów (innych dla każdego stadium rozwoju), a sama gra ma zawierać też wiele innych innowacji – jak na przykład intensywnie wykorzystanie proceduralnie generowanej treści. Jeżeli to wszystko zostanie umiejętnie połączone ze sobą, to rezultaty mogą być niezwykle interesujące.
  • Starcraft IILogo Starcraft II. Tej gry przedstawiać raczej nie trzeba :) Chociaż pierwsza część ma już 11 lat, wciąż (a może właśnie dlatego) grają w nią miliony i jest jedną z obowiązkowych “konkurencji” każdego turnieju pro-gaming. Blizzard najwyraźniej dokłada wszelkich starań, aby to, co jest prawie doskonałe, jeszcze bardziej ulepszyć, a jednocześnie nie doprowadzić do przerostu formy nad treścią. Możliwe jednak, że w 2008 roku nie zobaczymy jeszcze rezultatów tych wysiłków, chociaż należy być dobrej myśli :]
  • World of Warcraft: Wrath of the Lich KingPudełko World of Warcraft: Wrath of the Lich King. Drugi dodatek do najpopularniejszego MMORPGa nie będzie zapewne żadną rewolucją. Trudno przecież dokonywać ryzykownych zmian, gdy na ręce patrzy 9 milionów graczy, którzy co miesiąc zasilają nasz budżet pokaźną sumką. Będzie zatem po prostu “więcej i lepiej”, co nie znaczy, że nie warto będzie przyjrzeć się temu dodatkowi. A zwłaszcza dalszym pomysłom na kontynuowanie (czy raczej ‘ciągnięcie’) rozgrywki po tym, gdy główny oponent w WoW – czyli tytułowy Król Lisz – zostanie w końcu przez graczy pokonany ;P
  • Braid. W tym niewielkim zestawieniu nie mogło zabraknąć równie niewielkiej, co pomysłowej gry. Przeznaczona docelowo na PC oraz Xbox 360, ta platformówka wyróżnia się ogromnie pomysłowym gameplayem, w którym do osiągnięcia sukcesu potrzebne jest kreatywne sterowanie… czasem – jego przyspieszaniem, zwalnianiem, a nawet cofaniem. Może nie jest to pierwsza gra, która wykorzystuje manipulacje czwartym wymiarem (weźmy np. jedną z części serii Prince of Persia), ale akurat tutaj jest to wyjątkowo efektowne.
  • Grand Theft Auto IVOkładka Grand Theft Auto IV. Cóż można powiedzieć o tej grze? Zapewne to, że będzie ona poważnym pretekstem do tego, aby zacząć myśleć nad rozpoczęciem zastanawiania się nad rozważaniem kupna konsoli :-) Tej gigantycznej, graficznie (i nie tylko graficznie) doskonałej produkcji na pewno szybko nie ujrzymy w wersji na PC-ty – a bardzo prawdopodobne, że nie ujrzymy jej nigdy. Do tego, że pewne gatunki gier są wydawane wyłącznie na konsole, trzeba pewnie będzie się powoli przyzwyczajać. Na szczęście do premiery tego cudeńka pozostało jeszcze trochę czasu ;)

Do tej listy chciałoby się dopisać jeszcze jedną pozycję: chociaż jedną przyzwoitą, ukończoną grę własnego autorstwa. Może taka chęć to jeszcze za mało na oficjalne noworoczne postanowienie, ale zawsze to dobry początek. Zwłaszcza, że – jak widać powyżej – potencjalne wzorce są coraz bardziej imponujące :)

Tags: , , ,
Author: Xion, posted under Games » 5 comments

Wyliczenia na sterydach

2007-12-28 21:57

Co można powiedzieć o typach wyliczeniowych (enums)? Choćby to, że przydają się tam, gdzie mamy do czynienia ze stanami lub atrybutami, które należą do jakiegoś skończonego zbiory. Z technicznego punktu widzenia to kilka(naście/dziesiąt/set) liczb nazwanych stałymi identyfikatorami. I zazwyczaj języki programowania nie oferują wiele ponad to.
Lecz Java musiała się tu wyróżnić :) Z wierzchu jej enumy wyglądają niby zwyczajnie:

  1. public enum Answer { YES, NO, DONT_KNOW, DONT_CARE }

ale w środku kryją bardzo szerokie i pewnie trochę udziwnione możliwości…

Zacznijmy od tego, że takie stałe wyliczeniowe są bezpieczne pod względem typowania – nie można więc jawnie rzutować ich na zwykłe liczby typu int. Słowo kluczowe enum tworzy też – podobnie jak w C# – przestrzeń nazw, więc do stałych odwołujemy się nazwami kwalifikowanymi (Answer.YES) i nie trzeba stosować żadnych przedrostków.
Ale to są wręcz oczywistości. Kolejnym punktem programu jest możliwość dostępu do zbioru zadeklarowanych stałych oraz ich wypisywania w postaci tekstowych nazw:

  1. System.out.println ("[Poll] Are enums in Java too exaggerated?");
  2. for (Answer answer : Answer.values())
  3.    System.out.printf ("( ) %s\n", answer);

Takie nazwy mogą być jednak brzydkie. Żaden problem, bowiem w Javie z każdą stałą może być związany dowolny zestaw danych:

  1. public enum Answer
  2. {
  3.    YES("Yes"), NO("No"), DONT_KNOW("I don't know"), DONT_CARE("I don't care");
  4.  
  5.    // deklaracja dodatkowych danych w postaci pól
  6.    private final String message;
  7.  
  8.    // konstruktor (!)
  9.    Answer(String message)   { this.message = message; }
  10.  
  11.    // metoda dostępowa
  12.    public String getMessage()   { return message; }
  13. }

które – jak widać – deklarujemy podobnie jak składniki klas. A poszczególne “stałe” typu wyliczeniowego nie są już na pewno tylko liczbami: to pelnoprawne obiekty:

  1. System.out.println ("[Poll] Is this poll much better?");
  2. for (Answer answer : Answer.values())
  3.    System.out.printf ("( ) %s\n", answer.getMessage());

Widzimy, że metody są również dozwolone. Żeby było śmieszniej, mogą być one nawet “wirtualne”. Możemy bowiem zapewnić, aby inne ich wersje były wywoływane dla różnych stałych. Robi wrażenie, prawda?…

Cóż, pewnie niekoniecznie – zwłaszcza, że nietrudno osiągnąć podobną funkcjonalność przez instrukcję wyboru. Zgoda, będzie ona bardziej podatna i trudniejsza w konserwacji. Lecz jeśli alternatywą jest przeładowanie języka dziwnymi i nie do końca oczywistymi mechanizmami, to stary dobry switch niekoniecznie musi być rozwiązaniem złym.
Co oczywiście nie zabrania nam być pod wrażeniem pomysłowości twórców języka Java :-)

Tags: ,
Author: Xion, posted under Programming » 12 comments

Obserwując trendy

2007-12-27 15:18

Jako że rok zbliża się ku końcowi, w modzie są wszelkiego rodzaju podsumowania i retrospekcje. Wszędzie możemy więc przeczytać, co w mijającym roku było najważniejsze, najbardziej znaczące, najlepsze, najgorsze, najbardziej przykuwające uwagę, najnudniejsze i – przede wszystkim – najpopularniejsze. Trendy, jak wiadomo, zmieniają się błyskawicznie, lecz okazuje się, że można za nimi podążać przy pomocy… naszej ulubionej wyszukiwarki internetowej.

Logo Google TrendsIstnieje bowiem coś takiego jak Google Trends. Ta mało wyeksponowana część Google pozwala nam na dostęp do historycznych danych na temat częstości występowania różnych zapytań, kierowanych do wyszukiwarki.
Historia ta sięga początku 2004 roku; jest więc dość obszerna i jej przeglądanie daje interesujące i często zaskakujące wyniki. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy wybierzemy kilka wyrażeń i wyświetlimy zmiany ich popularności na jednym wykresie. Oto garść przykładów:

  • Wiadomo że w pojedynku dwóch świąt zdecydowanie wygrywa Gwiazdka… chyba że akurat zbliża się Wielkanoc. Wykres trendów może w tym przypadku swobodnie pełnić rolę kalendarza ;-)
  • Użytkownicy Windows cały czas utrzymują mniej więcej równą przewagę nad zwolennikami systemu spod znaku pingwina. Chociaż ci drudzy pewnie powiedzą, że akurat w tej konkurencji system Windows jest nieświadomie wspierany przez wszystkich, którzy w sieci szukają szklarzy :)
  • Patrząc na trendy możemy też ocenić, jak wiedzie się poszczególnym firmom branży IT – zwłaszcza tym, które od lat ze sobą rywalizują. W przypadku Intel vs AMD czy nVidia vs ATI stawka jest akurat bardzo wyrównana. Ale za to już od dwóch lat nic nie przebije Google – nawet Microsoft (oczywiście przy założeniu, że dane na temat zapytania Google są prawdziwe :])
  • Możemy również obejrzeć, jak wiedzie się dwom wiodącym bibliotekom graficznym. Zobaczywszy wynik szybko jednak stwierdzimy, że już od dawna wiodąca jest tylko jedna :P
  • A na deser możemy przyjrzeć się starciu gigantów, czyli wyborom najpopularniejszego języka programowania. Wyniki są… interesujące ;)

Lecz zanim zechcemy pod ich wpływem zmienić używane przez siebie narzędzia, warto wiedzieć, że pierwsza dziesiątka najczęściej wpisywanych do Google fraz (według Zeitgeist 2007) to:

1. iphone
2. badoo
3. facebook
4. dailymotion
5. webkinz
6. youtube
7. ebuddy
8. second life
9. hi5
10. club penguin

Brakuje chyba tylko Paris Hilton, eh? ;P Widać w każdym razie, że nie powinno się traktować wyszukiwarkowych trendów jako wyroczni w żadnej sprawie :)

Tags:
Author: Xion, posted under Internet » 3 comments

Nowy artykuł

2007-12-26 12:10

W święta podobno się nie programuje, więc wziąłem się chwilowo za coś innego :) Postanowiłem więc zrealizować pomysł na artykuł, który przyszedł mi do głowy kilka dni temu – głównie pod wpływem kilku pytań o podobnej tematyce, jakie przewinęły się na forum Warsztatu.
Tak powstał tekst o nieco tajemniczym tytule Pętla czasu rzeczywistego, który w rzeczywistości jest prostym omówieniem prawidłowego sposobu konstrukcji głównej pętli gry i uaktualniania jej stanu zależnie od czasu – tak, by gra działała tak samo niezależnie od wydajności sprzętu. Sprawy to dość proste, ale ważne i najwyraźniej zbyt często pomijane. Myślę więc, że taki artykuł ma niezerową szansę, żeby komuś się przydać :)

Tags: ,
Author: Xion, posted under Website » 7 comments

Życzenia

2007-12-24 10:31

ChoinkaKoniec grudnia to taki czas w roku, kiedy wszyscy składają sobie życzenia pomyślności i szczęścia. Nie będę gorszy :) Życzę więc wszystkim wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku!

Tags:
Author: Xion, posted under Life » 2 comments

Warsztatowa tapeta

2007-12-23 19:03

Na forum Warsztatu pojawił się pomysł stworzenia “firmowej” tapety serwisu i społeczności. Z dwóch propozycji forumowiczom przypadł do gustu bardziej projekt rAuma, który to wykorzystuje znany i lubiany motyw zębatki :) Do tego mamy w tle kod mitycznego i ciągle niedokończonego engine’u, jak również obowiązkową nazwę serwisu.
Oto trzy wersje kolorystyczne tej tapety w rozdzielczości 1280×800:

Warsztatowa tapeta by rAum (czerwona), 1280×800 Warsztatowa tapeta by rAum (zielona), 1280×800 Warsztatowa tapeta by rAum (niebieska), 1280×800

Kolorystykę można zresztą łatwo dopasować przy pomocy ustawień odcienia (hue) i nasycenia (saturation) każdego programu graficznego, który jest choć trochę bardziej zaawansowany od Painta :) Po inne rozmiary odsyłam zaś do oryginalnego wątku na forum.

Tags: ,
Author: Xion, posted under Computer Science & IT » 3 comments
 


© 2017 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.