“Nie działa! Jejku, co ja zrobię?!”

2007-08-08 16:10

Na forum Warsztatu zdarzają się różne problemy. Część z nich dotyczy nieznanych przyczyn błędnego funkcjonowania programu lub jakiegoś kawałka kodu. Z pewnością nie jest tak, że takie wątki są z góry uznawane za niepożądane. To, co o tym decyduje, to przede wszystkim treść, opisowość i precyzja.

A z tym bywa kiepsko. Bardziej doświadczeni programiści wiedzą oczywiście, że do wyeliminowania błędu potrzebna jest dokładna wiedza, w jakich okolicznościach on występuje. A już zupełnie niezbędne jest określenie, co tak naprawdę się dzieje: błędny rezultat funkcji, wyjątek czasu wykonania, zawieszenie się programu, bluescreen, spalenie płyty głównej (no, może przesadzam ;)) ?…
Nierzadko jednak za cały opis ma wystarczać mgliste stwierdzenie, że coś nie działa. “Serio?” – chce się odpowiedzieć – “więc idź i to napraw ;P”. Przy tak skąpo opisanych objawach trudno przecież oczekiwać, żeby ktokolwiek mógł wywróżyć, co tak naprawdę jest ich przyczyną.

Czasem ta lakoniczność jest spowodowana tym, że dana osoba traktuje fakt niedziałania napisanego przez siebie kodu wręcz jako życiowe niepowodzenie lub – co gorsza – osobistą zniewagę. A gdy w grę wchodzą takie emocje, z zebraniem potrzebnych informacji może być kłopot…
Próbuję się tu wczuć w taką postawę, ale prawdę mówiąc zupełnie jej nie rozumiem. Może każdy na początku przygody z programowaniem reaguje podobnie, a ja zdążyłem już po prostu zapomnieć, że kiedyś mi się to zdarzało? A może jednak zależy to od charakteru i sprawia, że osoby biorące wszelkie niepowodzenia (w tym przypadku błędy) za bardzo do siebie mają trudności w zostaniu dobrymi programistami?

I czy faktycznie podejście emocjonalne tak bardzo przeszkadza?… Nie wiem, jak w jest w istocie, lecz wiem jedno: ostatnio zdecydowanie za często zajmuję się dziwnymi problemami :)

Tags: ,
Author: Xion, posted under Programming, Thoughts »


6 comments for post ““Nie działa! Jejku, co ja zrobię?!””.
  1. krajew4:
    August 8th, 2007 o 17:50

    Hm, mi negatywne emocje nie przeszkadzaja w wykrywaniu bledow w kodzie, tzn. sa, ale wiem ze blad musze znalesc i jestem w stanie poswiecic tak duzo czasu i wysilku jaki bedzie potrzebny zeby blad wyeliminowac ;]

  2. czoper:
    August 8th, 2007 o 19:24

    gorzej jest gdy działa, tylko że o wiele za wolno. Mówię akurat o przypadku funkcji w Oracle’owym PL/SQL, która (mimo użycia wypasionej biblioteki z 1000-stronicową dokumentacją) zamiast 2 godzin wykonuje się prawie 6 dni (oczywiście dane szacunkowe, nie testowane ;)

  3. SirMike:
    August 8th, 2007 o 22:19

    Programista do swojej pracy powinien podchodzic bez jakichkolwiek emocji. Inaczej jego praca nie ma szans powodzenia.

  4. Reg:
    August 10th, 2007 o 9:42

    Gratuluję dogłębnej analizy psychologicznej, ale nie jestem przekonany czy jest poprawna. Ja takiego podejścia pt. “coś mi nie działa, wyświetla jakiś błąd” kompletnie nie rozumiem. Po prostu nie mieści mi się w głowie jak można nawet nie spojrzeć na komunikat.

    Tak jak w którejś z prac z ostatniego Compo, gdzie po przejściu wyniki były wyświetlane w MessageBox, a wiele osób uznało że gra wysypuje się z błędem :)

  5. Xion:
    August 10th, 2007 o 12:55

    Analiza nie była zbyt dogłębna, po prostu starałem się znaleźć jakieś racjonalne powody, dla których można z każdym błędem pędzić na forum i nawet go nie opisywać, tylko liczyć na cud. Niestety znalazłem tylko irracjonalne :)

    A te gwałtowne reakcje na MessageBox to w sumie standard. Skoro 80% użytkowników programów używa 20% ich funkcji, to pewnie też czyta taką część komunikatów ;)

  6. Jacek Złydach, TeMPOraL:
    August 10th, 2007 o 14:47

    Mnie osobiście emocjonalne podejście do programowania nie przeszkadza, a wręcz pomaga. Wzmaga motywację (której ostatnio mi strasznie brakuje) a w przypadku wystąpienia błędu dodaje sił i determinacji, żeby ten błąd odnaleźć. W większości przypadków gdy wystąpi u mnie błąd w kodzie, to nawet nie myślę o tym, że coś ‘nie działa’ i trzeba lecieć po pomoc. Jestem wewnętrznie głęboko przekonany, że rozwiązanie problemu jest tylko kwestią czasu i zamiast zastanawiać się to od razu biorę sie za naprawianie. I zazwyczaj udaje się bardzo szybko. Czasem tylko smuci mnie to, że nie mam podobnego ‘wewnętrznego przekonania’ w matematyce – może wtedy nie poddawałbym się tak szybko rozwiązując zadania. ;)

Comments are disabled.
 


© 2018 Karol Kuczmarski "Xion". Layout by Urszulka. Powered by WordPress with QuickLaTeX.com.